Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2020

O.Z.S.M. Dywizja V – Rozdział okolicznościowy: Wielkanoc ~ Dzień 2, część 4

No i kończymy kolejny special! Długo to trwało, ale w końcu będziemy mogli nabrać rozpędu. Zdradzę Wam też, że u mnie prywatnie sporo się ostatnio dzieje... Trzymajcie za mnie kciuki <3 Miłych wrażeń przy rozdziale! *** - Obżarłem się... - wyszeptał słabo Kiriłł powracając do swojej towarzyszki, jednak o dziwo jej tam nie zastał. - Wanny... ?! - Spokoluz, jest tam – odezwał się wspaniały, melodyjny głos po prawej od niego. To Kleopatra siedziała na jednej z sąsiednich ławek i szkicowała jakąś mandalę. Ledwo uniosła wzrok i wdzięcznym gestem wskazała ręką jego zgubę rozmawiającą z Romanem na skraju polanki. Fakt, że jego ukochana była tak blisko sprawił, iż serce podskoczyło mu do gardła. - C-c-cleo! G-gratulacje! - wykrztusił z siebie z trudem. - A dziękuję, dziękuję. Trzeba przyznać, że trochę trudnawo było w tym roku. Katia ewidentnie dała do pieca – zmarszczyła na chwilę brwi, pomyślawszy o czymś. Wyglądała tak słodko! - W zasadzie tobie też poszło nieźle, jak na ofiarę

O.Z.S.M. Dywizja V – Rozdział okolicznościowy: Wielkanoc ~ Dzień 2, część 3

Tak wiem. Zapomniałam i nie chciało mi się... Przyjmijmy, że dziś niedziela. I tak jest lepiej niż było, co nie? *** - Hahahahaha, Wando ty moja! Jesteśmy ZAKLINACZAMI REKINÓW! Świat jest NASZ!!! - wrzeszczał Cyril, unosząc zwycięsko jakiś kamień. Oboje byli kompletnie przemoczeni. - TAAAK! - odkrzyknęła. - Zupełnie się nie rzucał, a myślałam, że w takiej małej przestrzeni będzie spanikowany i zacznie być agresywny... Kiedy wpadłeś do wody myślałam, że już kaplica... - Ćsiiiiii, Wanny, nie mówmy o tym!!! To się wytnie, okay?! Nic nie było! - Tak, tak, tak... - A to co ma znaczyć?!   Wkroczyli na końcowy odcinek ścieżki i pędzili, co sił w nogach. Po drodze znów czekało ich kilka atrakcji. Test ze znajomości łacińskich nazw gatunków zwierząt i cytatów okazał się dość łatwy dla Anglika – w tej kategorii dorównał nawet swojej bystrej towarzyszce. Następnie mieli trudniejsze zadanie, ponieważ musieli ubrać żywego, skutego pod drzewem Patryka w różową sukienkę baletową i przy

O.Z.S.M. Dywizja V – Rozdział okolicznościowy: Wielkanoc ~ Dzień 2, część 2

Obraz
Yołki Wam! Z niecierpliwością czekam na sobotnie popołudnie. W końcu będę miała urlop i odpocznę, bo jestem wykończona. Urlop oznacza oczywiście więcej pisania ^-^ Łapcie częściówkę, miłej lektury! ***   Kiriłł nie potrafiłby w jednej chwili opisać tych wszystkich rzeczy, które zdarzyły się w czasie Gry Leśnej w szczegółach. To było po prostu wielkie szaleństwo.   Najpierw był pokój – tak, pokój pośrodku lasu – z symulacją uderzenia meteorytów. A co potem? Nie chciał sobie przypominać, lecz musiał. Żeby stamtąd wyjść trzeba było rozwiązać jakąś zagadkę na temat tańców rosyjskich. Cudem ogarnęła to Wanda, a potem otworzyły się drzwi. Wybiegli na otwartą przestrzeń i ich oczom ukazał się zbutwiały most. Cóż było robić, zaczęli po tym iść. Udało się sekundę przed rozpadnięciem całej konstrukcji. Szczerze, uważał, że gdyby nie krokodyl, który pływał w tamtym jeziorku pod nimi, byłoby znacznie łatwiej. Potem układali monstrualną układankę godeł i flag różnych państw. W chwili, gdy myś

O.Z.S.M. Dywizja V – Rozdział okolicznościowy: Wielkanoc ~ Dzień 2, część 1

Heeej, bardzo mi się dziś nic nie chciało, ale wstawiam rozpoczęcie kolejnego rozdziału specjalnego z nadzieją, że się Wam spodoba <3   Następnego dnia Cyril zmierzał w stronę holu w skrzydle szpitalnym, aby spotkać się z Wanny. Po drodze podziwiał piękne wielkanocne dekoracje: na korytarzach wszechobecne były kolorowe, starannie wycięte girlandy w kształcie zajączków, baranków, kurczaczków, lamorożców, pisanek w lamorożce... Gdzieniegdzie pojawiły się nawet jakieś dodo-girlandy. Czyżby w ich szeregach znajdowali się jacyś fani dywizji pocztowej?   W każdym razie, nie potrafił wymienić technik plastycznych, jakimi wykonano te wszystkie ozdoby, ale było ich dużo. Jakim cudem ciągle zapracowani medycy znajdowali czas na tyle różnorakich prac artystycznych?   Nasz bohater wkroczył do holu, gdzie ujrzał czekającą na niego Wandę. Siedziała sobie na miękkiej kanapie w kolorze kawy z mlekiem, machając radośnie nogami. - Cyril! - zawołała radośnie, rozpromieniając się. - Gotowy na G

O.Z.S.M. Dywizja V – Rozdział okolicznościowy: Wielkanoc ~ Dzień 1, część 4

Priwiet! Mam nadzieję, że wciąż towarzyszy Wam świąteczny duch Wielkanocy, ponieważ połowa zabawy jeszcze przed nami. Wiem, że minęło już od tej okazji trochę czasu, ale hej, to tylko szczegół! Zresztą Generał Milka zwyczajowo łazi z koszyczkiem ze święconką do kościoła na Boże Narodzenie, więc ten XD ***   Jako, że mieli wolne, po zmianie pracowników jeszcze trochę posiedzieli przy stole i przy okazji powitali tych, którzy dołączyli później. Nie trwało to jednak zbyt długo, ponieważ Cyril nie miał ochoty długo się tam bawić ze względu na fakt, że Cleo już poszła do pracy. - Ja będę się zbierał – ogłosił w końcu, wstając ze swojego miejsca. - Wesołych Świąt wszystkim! - No, ja też niedługo... Jeszcze tylko może capnę kilka tych pysznych tartinek i będę się zwijała – odpowiedziała Wanny, z wewnętrznym rozdarciem spoglądając na stół. Teoretycznie byli jeszcze umówieni na wspólne spędzenie dnia.  - Spotkamy się za godzinę? - zaproponowała w końcu. - Jasne – uśmiechnął s

O.Z.S.M. Dywizja V – Rozdział okolicznościowy: Wielkanoc ~ Dzień 1, część 3

  Miał być 18 marca, jest 5 maja... Ups? Ale-ale!... Wielkanocą można się cieszyć przez cały rok, co nie? To wspaniałe, wiosenne święto!... ***   Po zakończeniu "życzeniowej" części spotkania przyszedł czas na zbijanie jajek. Również w Piątej Dywizji popularną tradycją było stukanie jajkiem o jajko sąsiada przy stole. Nasz bohater przetrwał zderzenie z chłopakiem z lewej, ale przy Wandzie poległ. Na jego skorupce pojawiły się pęknięcia. Zewsząd rozlegały się śmiechy, entuzjastyczne okrzyki (w wypadku zachowania jajka całego) i jęki rozczarowania (w przypadku porażki).   Wkrótce Generał razem z Kapralem wstała ze swojego miejsca u szczytu głównego stołu i zabrała głos. - Horoszo , moi kochani. Skoro wszyscy już się zbijali, pora na nagrody dla zwycięzców! W tym roku Klub Plastyczny przygotował dla nas figurki lamorożców. Marceli – z promiennym uśmiechem zwróciła się w stronę towarzysza. Pod wpływem jej ruchu uszy kostiumu błękitnej owieczki, który nosiła cały